Shopping Cart

Zadzwoń do nas: 728064196

Darmowa dostawa powyżej 200zł

sezonowość

Lekcja 6

marzec, czyli przednówek

Zacznijmy od marca. Od miesiąca w którym właśnie jestesmy. 
Wiosnę, już czuć. Czujemy się osłabieni po zimie, odczuwamy przesilenie.
W sklepach, kioskach warzywnych pojawią się nowalijki, pojawią się sałaty, pomidor i wreszcie jakieś soczyste owoce truskawki w marcu.  
A jednak w kalendarzu sezonowości jeszcze jest przednówek. Nowalijki, będą w maju, bądź początkiem czerwca właściwie uprawiane. Obecnie dostępne pomidory, które można kupić zimą są absolutnie bez smaku. Uprawia się je najczęściej a bezglebowo w przegrzanych szklarniach. Warzywo nie czerpie siły ani z ziemi, ani ze słońca. Nie zawiera minerałów, witamin, za które warto by było zapłacić pieniądze. Podobnie jest w przypadku innych warzyw czy owoców, które w przyspieszonym tempie wzrostu trafią na półki sklepowe.  Nie warto takiej żywności kupować. Nie wzmocni Twojego organizmu, a może je osłabić w postaci alergii skórnych. 
Wykorzystuj dary naszej natury takie sok z brzozy czy czosnek niedźwiedzi, to co w sobie ma ogromną siłę i energię pochodzącą z ziemi i słońca. Teraz w marcu skup się właśnie na tym. 
Pamiętaj, sezonowość to jedzenie produktów zgodnie z tym co daje nam natura w tym miesiącu i tym tygodniu. 

przygotuj się 

Czy warto kupować globalnie? Możesz, ale nie musisz. Mamy naprawdę odrom naszych produktów, dzięki którym nasi  dziadkowie mogli skutecznie przetrwać trudny okres zimy i wiosny, nie jedząc bananów i marakuji.
Sezonować wymaga jednak przygotowania się. W sezonie letnim kiedy natura daje nam tak wiele owoców i warzyw powinniśmy się przygotować na okres zimy poprzez

Wekowanie

Wekowanie, czyli jedna z metod pasteryzacji, metoda zachowania właściwości odżywczych i smakowych jedzenie dzięki podgrzewaniu w domowych warunkach głównie w słoikach. Nazwa zresztą pochodzi od słojów stworzonych przez Johanna Wecka. Są dwie metody na “mokro” i na “sucho”. Na mokro wkładamy słoiczki wypełnione warzywami lub owocami do garnka i gotujemy. Na sucho wkładamy zdezyfekowane słoiczki pełne lata do piekarnika i trzymamy w temperaturze 130 stopni.
Małe słoiczki wystarczy tak potraktować przez 15-20 minut, duże przez 25-35 minut.

  • Kwaśne przetwory wystarczy raz zawekować
  • Grzyby i mięso aby zniszczyć przetrwalnikowe formy bakterii wekujemy 3 krotnie
  • Warzywa też wekujemy raz
  • Owoce, z powodu dużej ilości cukru,  nie wekujemy tylko wkładamy  na gorąco i zamykamy obracając do góry dnem.

Tak spreparowane przetwory mogą leżeć długie miesiące, a czasem nawet lata.

Fermentowanie i kiszenie

W odróżnieniu od poprzedniej metody w tej metodzie główną rolę odgrywa nie temperatura ale bakterie, grzyby i drożdże, które naturalnie znajdują się w fermentowanych produktach. Zmieniają one strukturę, kwasowość, smak i zapach żywności. Zawierają bezcenne probiotyki, które bardzo wzmacniają immunologię. Dodatkowo są pełne witamin, minerałów i przeciwutleniaczy. 

Jak prawidłowo dokonać fermentacji? Produkt w słoiku, naczyniu glinianym umieść i zalej go tak, aby kiszony produkt nie wystawał ponad warstwę zalewy. Ile ludzie tyle możliwości. Możesz eksperymentować i próbować kisić warzywa w wodzie, cukrze, soli lub produktach nabiałowych. Po zalaniu rozpocznie się proces fermentacji. Ważne jest aby słoik, w którym rozpoczniecie fermentację był otwarty (nie zamknięty), a warzywa były w całości przykryte płynem.  Używaj do tego wody źródlanej, a nie kranówki, która zawiera śladowe ilości chloru. 

Weki i fermenty możesz zrobić samodzielnie albo kupić je u zaprzyjaźnionego rolnika, najlepiej ekologicznego. To nie jest skomplikowany proces. Wystarczy spróbować tylko raz! To wciąga. 
Mając dwa tak potężne narzędzia w ręku i pełnię produktów w lecie jesteś gotowy aby przetrwać polską zimę i wiosnę.

Globalizacja czy lokalność? 

Często słyszę pytanie: “skoro jesz eko to na pewno jesteś oszołomem, takim eko oszołomem”. Tymczasem to co robię uważam za naturalną kolej rzeczy. W kuchni stosuję zasadę Pareta czyli 80/20
Do domu kupuję i gotuję z produktów które w 80% są lokalne, a w 20% globalne. Lokalne, bo produkty, które pokonały krótką drogę są świeże. Uważam, że jest to też uczciwie. Zysk zostaje u małego rolnika od którego kupuję bezpośrednio. 
P.S. Tu taka małą dygresja. Koszt marchewki eko bezpośrednio u rolnika to 4 zł za kilo (stan na 20.03.20). Czy wiesz że rolnik taką samą marchewkę oddaje do hurtowego skupu po 0,80-1,2 zł? Warto wspierać ekologiczne rolnictwo, kupując bezpośrednio od producenta! 
A co kiedy mam ochotę na spróbowanie “kuchnie świata” i doświadczenia czegoś nowego. Tu również stosuję analogiczną zasadę. Pozostawiamy sobie cały spory zapas 20% na nowe doświadczenia smaków z całego świata.
Podobnie jeśli chodzi o ekologię. 80% produktów kupuję ekologicznie a 20% konwencjonalnych. 
Wszystko co świeże to staram się wybierać  bio, przetworzone dodatki to właśnie 20 %.

Darmowa dostawa

Do wszystkich zamówień powyżej 200 zł

Sprawdzeni dostawcy

Oferujący ekologiczne produkty

Certyfikat ekologiczny

Produkty zawierające (BIO w nazwie produktu)

Bezpieczne płatnośći

Payu/ MasterCard / Visa